Ile trwa depresja po rzuceniu palenia?

Ile trwa depresja po rzuceniu palenia? Ile trwa depresja po rzuceniu palenia?

Pierwsze dni, a nawet miesiące po rzuceniu palenia mogą wydawać się nie do zniesienia. Ile trwa depresja po rzuceniu palenia i czy jest na nią jakiś sposób?

Rzucenie palenia wydaje się zadaniem ponad siły. Podchodząc do tego łatwo jest nabrać przekonania, że depresja po rzuceniu palenia potrwa do końca życia. Jednak w rzeczywistości jest zupełnie inaczej! Większość dojrzałych dziś ludzi w liceum czy na studiach próbowała papierosów. Większość z nich w końcu rozstała się z nałogiem, a dziś nie rozpacza z tego powodu. Nie oznacza to jednak, że tęsknota za paleniem i wszystkim, co się z nim wiążę, minie z dnia na dzień. Ile trwa więc depresja po rzuceniu palenia?

Gorszy nastrój po rzuceniu papierosów

Na pewno pierwsze kilka dni może być trudne. Przyjmuje się, że nowe nawyki wyrabiają się w ok. 3 miesiące. Jeśli natomiast chodzi o same fizyczne skutki odstawienia papierosów, które są mało przyjemne i mogą psuć nastrój, to będą utrzymywały się do ok. 5 dni. Realistycznie więc można się spodziewać, że depresja po rzuceniu palenia potrwa od jednego do kilku tygodni. Z czasem utrwalanie nowych nawyków powinno stawać się coraz prostsze. Myśl o papierosach przestanie też towarzyszyć przez cały czas, a jedynie co kilka godzin, a później co kilka dni. Jeśli depresja po rzuceniu palenia trwa miesiącami, prawdopodobnie nie chodzi tylko o palenie. Być może warto wówczas porozmawiać ze specjalistą o innych powodach, dla których poranne wstanie z łóżka staje się przykrym obowiązkiem.

Depresja a palenie - fot. freepik.com


Depresja ex-palacza wg Allena Carra

Ciekawym spojrzeniem na depresję po rzucaniu palenia dzieli się ze swoimi czytelnikami Allan Carr, autor słynnej książki „Jak skutecznie rzucić palenie”. Jego zdaniem życie w nałogu to codzienny wstyd i kompromisy. Uwolnienie się od niego przynosi radość i ulgę. Fizyczne objawy mijają po kilku dniach i nie są bardziej dotkliwe niż kac czy przeziębienie.

Allen Carr radzi, by nie czekać na mityczną depresję ani na jej koniec, tylko zacząć od razu cieszyć się nowymi możliwościami, które daje niepalenie. Z jego perspektywy brak papierosa w ręce to zwycięstwo i coś, z czego należy się cieszyć. Jeśli zamiast „snuć się z papierosem” szybko zaczniemy oddawać się ciekawemu hobby czy czytać dobre książki, nie będziemy mieli czasu myśleć o tym, że kiedyś towarzyszyły nam papierosy.

Komentarze